• Wpisów:4
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 18:21
  • Licznik odwiedzin:820 / 2576 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Football jest moją wielką pasją, ale nie jako zawodnik, a kibic. Może się to wydawać dziwne, bo przecież dla wielu 'dziewczyna + piłka = error', na ale wyjątki się zdarzają. Nie twierdze, że jestem jakimś wielkim znawcą tego sportu, ale po prost to kocham. Mecze mogłabym oglądać godzinami. Każde spotkanie wzbudza we mnie wiele emocji, zdarzyło mi się płakać po meczu, nieraz były to łzy szczęści, ale bywało i tak, ze płakałam po przegranej. Football to piękny sport, nie tylko ze względu na to jakie widowisko stwarzają piłkarze, ale tez ze względu na moc jaką posiada. Tryumf ukochanej drużyny potrafi zjednoczyć wszystkich, wielki gwiazdy pozostają zwykłymi ludźmi, ciepłymi i otwartymi na potrzeby innych, chłopaki pomagają innym, angażują się w akcje charytatywne. Za to wszystko to kocham.

*Ulubiony klub*
FC Barcelona

*Ulubiony piłkarz*
Messi, Xavi, Iniesta, oj dobra wymieniłabym całą kadrę Barcy ;D

*Mecz który najmilej wspominam*
Manita z listopada ;o


Nie jest to jednak, że lubię aby piłkę. W sumie to mogę oglądać wszystkie sporty. Jednak największą radość sprawia mi to gdy biorą w nim udział Polacy lub inne osoby bliskie mojemu sercu kibica.
 

 
Uczucie myślę znane Wszystkim lub większości. Czy ja mam przyjaciółkę? Owszem mam, ufam jej w 100% i myślę że ona mi także. Czy jest ona idealna? Nie bo ideały nie stąpają po tym świecie. Jest rozdarta, lubi postawić na swoim, ale ja także. I wiecie co w tym najdziwniejsze? Że się nie kłócimy. Owszem mamy odmienne zdania, ale zawsze udaje się nam znaleźć kompromis. I za tą ją kocham. Myślę, że w tym wszystkim nie chodzi o to by znaleźć osobę idealną, która zawsze będzie się z nami zgadzała i my z nią. Której będziemy zawsze przytakiwać. Chodzi tu o to by mieć kogoś, komu można o wszystkim powiedzieć, kogoś gdy trzeba to sprowadzi nas na ziemię, doprowadzi do pionu, poprawi humor czy czy po prostu przy nas będzie.

Dziękuje;*
  • awatar Gość: dokładnie. ludzie czasami za wiele oczekują od przyjaciół a sami za mało im dają.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mam 16 lat i może niektórym wydać się to śmieszne, bo w odróżnieniu od wielu moich znajomych nigdy nie zaliczyłam popularnego 'zgonu', zdarzyło mi się wypić piwo czy coś, ale nigdy nie doprowadziłam się do takiego stanu, by inni zamiast cieszyć się impreza martwili się o to czy nic mi nie jest. No ludzie ogarnijcie się, myślicie, że to jest przyjemne chodzić i Was pilnować? Kolejna rzeczą, która mnie przeraża jest założenie, że idzie się na ognisko po to żeby się upić. Alkohol nie leczy ran, on pomaga tylko na chwile o nich zapomnieć i często sprawia też, że tworzą się nowe. Rodzicu pomyśl za nim kolejny raz wrócisz do domu pijany, pomyśl o swoim dziecku, żonie/mężu, co on wtedy czuje, poczuj jego cierpienie, ból, koleżanko/kolego pomyśl za nim się upijesz na imprezie o swoich, czy to że Ty będziesz na bani sprawi, że ta impreza będzie dla innych udana?

Podsumowując:alkoholowi mówię tak, ale w umiarze. Napić się można, nie upić!
 

 
Ten blog będzie moją odskocznią od rzeczywistości. Będzie on moim takim osobistym pamiętnikiem, któremu będę mogła się zwierzyć, w którym zostaną zapisane moje przemyślenia, na niektóre tematy. Nie musicie się z nimi zgadzać, ale powinniście je uszanować. Pod postami dzielcie się swoimi doświadczeniami i przeżyciami związanymi tym o czym w nich pisze.